poniedziałek, 27 kwietnia 2015

FASOLOWY PASZTET Z MANGO I JABŁKIEM


Zeszły tydzień do najłatwiejszych nie należał. Muszę przyznać, że nerwy towarzyszące przy zdawaniu własnej matury, są niczym w porównaniu ze stresem jaki człowieka dopada, gdy  egzamin zdaje własne dziecko. 



Ale żeby było ciekawiej i bardziej „atrakcyjnie”, to oprócz stresu egzaminacyjnego, zagościła u nas grypa albo jej bardzo bliska koleżanka. 

Wszystko zaczęło się od 16 kwietnia. Moja młodsza córka obudziła się z bolącym gardłem. Zdarza się, do wieczora przejdzie! Musi przejść, bo przecież jest impreza w sali zabaw – urodziny koleżanki.

Nie wyglądało to na coś co będzie miało jakieś gorszy ciąg dalszy.  Ale miało niestety. Do bólu gardła dołączyła się gorączka, a zaraz do niej rozpacz Hani. Stało się jasne, że z imprezy nici  :( 
No cóż czasami tak bywa, ale trudne do zaakceptowania przez siedmiolatkę, która na imprezę czekała od tygodnia. Trudne też dla matki siedmiolatki, która tą rozpacz musi oglądać, a niestety sytuacji zmienić nie może. 
Na szczęście może coś wykombinować na otarcie łez. Drobny prezencik czasami działa cuda.

Grypa nie dawała za wygraną i zataczała szersze kręgi. W zeszłą niedzielę wieczorem dopadła mnie. Hania na szczęście czuła się coraz lepiej, niestety ja wręcz przeciwnie. A świadomość, że kolejną ofiarą choróbska może być starsza córka …..
Na szczęście się udało J. Grypa zakończyła swą działalność na mnie. Egzaminy już za nami. Poszło całkiem nieźle J

A teraz moja kulinarna propozycja, która chodziła mi po głowie od tygodnia, ale w tych okolicznościach nie była możliwa do zrealizowania.

Wczoraj się udało J




Składniki:

  • 1 szklanka suchej  białej fasoli;
  • 1 jajko;
  • 2 cebule;
  • 2 ząbki czosnku;
  • ½ papryki czerwonej;
  • 2–3 łyżki mrożonej kukurydzy;
  • 4 liście laurowe;
  • ½  niewielkiego brokułu;
  • 2 ziemniaki;
  • ½ opakowania lubczyku;
  • 1 łyżeczka przyprawy cajun;
  • 1 jabłko;
  • ½ mango;
  • sól;



Wykonanie:

Fasolę namoczyć na noc. Odcedzić, dobrze przepłukać i ugotować z dodatkiem liści laurowych.

Ziemniaki ugotować.

Cebulę pokroić w piórka, paprykę w paski, brokuł podzielić na mniejsze różyczki, dodać kukurydzę. 
Wszystkie warzywa poddusić na oleju do miękkości. Pod koniec dodać czosnek.

Fasolę, ziemniaki i warzywa połączyć i zblendować albo przekręcić przez maszynkę.

Dodać jajko i przyprawy, dobrze wymieszać.

Keksówkę o długości 27 cm wyłożyć wilgotnym papierem do pieczenia. Umieścić w niej  masę pasztetową i dobrze uklepać. Na wierzchu ułożyć na przemian obrane i pokrojone w cienkie plasterki mango i jabłko. 
Wszystko posmarować olejem.


Piec w 170 stopniach ok. 50 minut.








21 komentarzy:

  1. zapowiada się pysznie, a smak na pewno niebanalny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe połączenie jabłka i manga z chęcią bym zjadła :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. U la la... Wyfiukowany przepis - mango, jabłuszka na pasztecie, bardzo mnie ciekawi to połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. pomysłowe i na pewno smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio zaczarował mnie smalczyk fasolowy, więc i taki pasztet pewnie zawładnąłby podniebieniem!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczny :-) fasolę można wykorzystać na tysiące sposobów :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. jestem zachwycona połączeniem smaków:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie martw się, córce na pewno testy poszły świetnie :) To nic wielkiego :) Pasztet z mango, nigdy o nim nie słyszałam :) Wygląda interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W pierwszej chwili myślałyśmy, że to pasztet na słodko :D
    Ciekawe połączenie smaków oczywiście! Nabrałyśmy ochoty na mango... a tu cena powala :/
    Dobrze, że matury za nami już od kilku lat ale jeśli dziecko będzie miało swoją pierwszą sesję to nie będzie nic lepiej xD

    OdpowiedzUsuń
  11. ojej.. i wytłumacz tu siedmiolatce, że pójść nie może?
    Współczuję sytuacji, a dodatkowo późniejszej grypy!
    Ale za to pasztet musiał Wam chociaż te smutki wynagrodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ah te choróbska... no ale najważniejsze że już po wszystkich przebojach, a propozycja wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny przepis, naprawdę interesujący

    OdpowiedzUsuń
  14. Już od dawna czaję się na wege pasztet, ale wciąż jakoś nie mogę wcielić w życie tek myśli ;-) Ciekawa propozycja, pełna przypraw i smaków.

    OdpowiedzUsuń
  15. O! Z mango jeszcze nie robiłem! Brzmi intrygująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. cudo! Aż mam ochotę spróbować!
    Trochę bym zmodyfikowała na wersję wegańską, ale nie wszyscy mają taką potrzebę

    OdpowiedzUsuń
  17. super, widać że w środku jest zwarty i lekko wilgotny - takie lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cóż za połączenie smaków - super!

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudo, dodatek mango i jabłka zupełnie zmienia oblicze tego pasztetu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapowiada się wspaniale. A dodatek mango? Dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń